Miłośnik wyrobów broniopodobnych struganych w Centrum Wszechświata i wielbiciel taniego, chińskiego szpeju. Bezsprzecznie niemerytoryczny, ale niewątpliwie przyprawiający o ból d. większość importerów i Mirasów działających w naszym lokalnym, strzeleckim grajdołku.


3B

Taktyczna kabura od Pana Mandaryna. 🥰

Jakoś nigdy nie byłem fanem kabur lvl 2, ale kiedy podczas treningu dwóch towarzyszy z Drużyny Pierścienia z Tombaku pogubiło klamki podczas biegu, postanowiłem uczyć się na cudzych błędach (Majak i Rafał — buziaczki 😘). Z drugiej strony, kabura której używałem wcześniej, a w sumie wciąż używam, problemów tego typu nie powodowała. No ale i tak wjechała taka z turbo zabezpieczeniami.

No bo wiadomo — strzyżonego Pan Bóg strzyże. 😆

Niby pod G17, ale spokojnie wchodzi wszytko w podobnym rozmiarze (u mnie RXM, ale taka Tararara już grymasi). Druga sprawa, no niby plastik, ale taki naprawdę dobrej jakości. W każdym razie po kilku ostrych glebach na boczną leżącą, zarówno na klepisku, jak i betonce, nie odkształcił się, nie pękł, no ale jest trochę porysowany.

Mechanika? 🤔

Dźwignia zwalniania działa płynnie, naturalnie wchodzi pod palec i nie wymaga przesuwania kciuka, więc dłoń idealnie „owija” się na chwycie. Natomiast potrafię ją jeszcze za szybko „puścić” i klamot się blokuje. Niby ułamek sekundy, ale denerwuje.

Akcesoria? 🤔

Kabura ma własny, całkiem fajnie regulowany panel, ale dla mnie istotne było, żebym mógł używać płetwy QLS. Dzięki temu mogę nie tylko przepinać kabury podczas treningu, ale też założyć na panel o odpowiedniej długości (np.: kiedy zakładam pas z oporządzeniem). Otwory w kaburze są zgodne, więc zero problemów.

Wady? 🤔

Większe kolimatory mogą do niej nie podejść, warto więc dobrze wszystko zmierzyć przed zakupem. Zwłaszcza kolimatory z gniazdem baterii na boku, chociaż mój CVL, kiedy siedział na gen. 6, mieścił się z zapasem.

Podsumowując. ☝️

Bardzo udany zakup, choć trudno powiedzieć, że z tych najtańszych.

1. Kabura: s.click.aliexpress.com/e/_EuhsKmK
2. Kabura bez guziczka (używam do różnych modeli): s.click.aliexpress.com/e/_EQbF0CQ
2. Płetwa: s.click.aliexpress.com/e/_EuWPsnG
3. Pasek: s.click.aliexpress.com/e/_EH4wPk2

Linki afiliacyjne, czyli jakiś % z Waszego zakupu trafia na kanał.

#TrzyB #StrzelnicaMagnus #Ruger

2 weeks ago | [YT] | 126

3B

Dzisiaj zrobiliśmy z kumplem trening, którego nie robiłem od kilku lat, czyli jakieś ćwiczenia izolowane na dystansach 5–7 m, typu Bill Drill. Matko. Bosko. Kochono. Jak ja się tym psychicznie umęczyłem, to nikt mi tego nie odbierze.

Co mnie jednak pociesza — nie tylko ja. 😆

Ale ja w sumie nie o treningu izolowanym, bo kompletnie się na tym nie wyznaję. Otóż fabryczny spust RXM-a — wbrew opiniom pojawiającym się tu i tam — moim zdaniem można uznać za całkiem szybki. I chociaż 0,11 nie jest u mnie wynikiem powtarzalnym (powtarzalnie miałem 0,13, a często wpadało 0,12), to raczej trudno powiedzieć, że wymaga wymiany choćby sprędźinek. Moim zdaniem — choć to tylko subiektywne odczucie — wymaga nieco treningu. 🤔

Poza tym nowa chińska kabura jest trochę wolniejsza niż poprzednia, ale to kwestia manualna. Raz, ma nieco inny mechanizm zwalniający niż ten, do którego jestem przyzwyczajony. Dwa, posiada kapturek chroniący kolimator, co jest dla mnie nowością, a który czasami potrafię przyblokować.

#TrzyB #Ruger #StrzelnicaMagnus

2 weeks ago | [YT] | 87

3B

Beka beką, ale zaczyna się robić niezły smród. 😳

Bo przy okazji obecnej afery z PIRO światło dzienne ujrzała decyzja Urzędu Patentowego RP z 22 lipca 2026 r. A co w niej mamy? Otóż okazuje się, że cała historia, która grzeje środowisko strzelców dynamicznych od kilku dni, nie zaczęła się wczoraj.

Już 13 maja 2025 r. spółka Synapsa Med zgłosiła w UPRP znak słowno-graficzny:
„PISTOLET I REWOLWER OBRONNY PIRO BRZEG”. Znak zgłoszono dla klasy 41, czyli m.in. organizowania strzeleckich zawodów sportowych i e-sportowych. Ale, tutaj uwaga, sprzeciw wniósł Opolski Klub Strzelecki Husarz, czyli klub, który zasygnalizował temat z rejestracją nazwy PIRO.

I co zrobił Urząd Patentowy? Uznał sprzeciw za zasadny w całości. Synapsa Med została dodatkowo obciążona kosztami postępowania w wysokości 1320 zł. Czyli już w 2025 roku mamy próbę uzyskania ochrony na oznaczenie zawierające PIRO (de facto wrogie przejęcie), i to wprost w kontekście organizowania zawodów strzeleckich.

I o ile niedawno byłem trochę zażenowany dość emocjonalnym wpisem Husarza, o tyle teraz zaczynam rozumieć skąd się wziął cały wkurw. Bo mamy rok 2026 i historia się powtarza, ale teraz uderza już bezpośrednio we wszystkie kluby organizujące zawody PIRO. A w takiej sytuacji naprawdę trudno przejść nad tym wszystkim wyłącznie kręcąc bekę.

Bo jeżeli zestawić to z obecnymi wydarzeniami, to zaczyna się pojawiać bardzo niepokojący obraz: najpierw próba objęcia ochroną oznaczenia zawierającego PIRO w kontekście konkretnych zawodów (dodajmy, że klub na tę markę pracował latami ciężkiej pracy), później kolejna próba dotycząca samego PIRO, a w tle pojawia się walka o to, kto ma prawo posługiwać się nazwą dyscypliny i organizować pod nią zawody.

Czy to wszystko jest przypadkowym zbiegiem okoliczności? Być może. Czy ktoś może powiedzieć, że celem było przejęcie kontroli nad całym PIRO i wszystkimi zawodami? Tego na podstawie jednego dokumentu oczywiście nie można stwierdzić. Ale tak właśnie zaczyna to wyglądać z zewnątrz.

I jeżeli rzeczywiście kolejne działania miały prowadzić do sytuacji, w której jeden podmiot uzyskuje możliwość decydowania, kto może organizować zawody pod nazwą PIRO, kto może używać oznaczeń i na jakich warunkach, to sorry, ale to już nie jest zwykła napierdalanka między klubami. To jest próba przejęcia kontroli nad czymś, co przez lata budowało całe środowisko.
A wtedy mamy zupełnie inny kaliber sprawy.

Dlatego chyba najwyższy czas przestać się przerzucać oświadczeniami na Facebooku i zacząć układać tę historię chronologicznie, dokument po dokumencie. Bo im więcej tych dokumentów wychodzi, tym bardziej mam wrażenie, że jest tutaj materiał na coś znacznie większego niż kolejny internetowy konflikt.

I chyba rzeczywiście trzeba będzie zapytać o zdanie kluby, organizatorów zawodów i ludzi, którzy mogą być bezpośrednio dotknięci tymi działaniami. Bo jeżeli okaże się, że nie chodziło o pojedynczy znak czy pojedyncze zawody, tylko o próbę przejęcia kontroli nad całą dyscypliną, to środowisko strzeleckie zdecydowanie powinno o tym wiedzieć, a jeszcze bardziej zdecydowanie powinno zacząć działać.

‪@Fragoutmag‬​, kiedy kolejny Pasztet z Królikiem? 😉

#TrzyB #PiRO #KOBE

3 weeks ago | [YT] | 132

3B

– Marian, chyba się przeliczyliśmy. Wyjebali nas. 😱
– Nic nie wiem.
– Jak to nie?
– Oficjalnie.
– Ale trzeba coś zrobić! 🥹
– Mam szczwany plan! Zanim przyjdzie oficjalny kwit sami się wyrzucimy! 😈
– Ludzie jednak nie są tacy głupi jak myśleliśmy, nie kupią tego. 🥹
– Te pierdy w różowych włosach i rajtuzach?! Mam w nich wyj3bane Andrzejku. Siadaj i pisz, a nie jęczysz, jakbyś miał różowe włosy!
– Marian, jesteś grubiański!
– Nie jęcz, tylko pisz. Ale profesjonalnie, bez internetowych dram! My się w to nie bawimy! 🤬
– A jak ludzie będą pytać o drugą spółkę, na którą rejestrowaliśmy nazwy?
– Nie bądź jak dziecko! W papierach się zgadza, nic na nas nie mają! Zresztą, jak Cię załapią za rękę, to mów, że nie Twoja ręka. 😈
– Ale Marian... 🥹
– Andrzejku! Jak nie my ich, to oni nas! 😤
– No dobra. Jakim trybem?
– Srakim! No a jakim? Formalnym!
– Rozumiem.
– Na Pejsbuku.
– ??? 😳

#TrzyB #KOBE #PIRO #FKSP #TakByło

3 weeks ago (edited) | [YT] | 80

3B

- Jak do tego doszło?! 😳
- Stary, nie mam pojęcia. 🤷

#TrzyB #PiRO

3 weeks ago | [YT] | 112

3B

Smith & Wesson Model 28-2 Highway Patrolman. 🥰

Model 28 to dość specyficzny rewolwer w rodzinie N-frame'ów, bo stanowi swoisty "downgrade" najlepiej i najbardziej koronkowo wykonanego rewolweru ze stajni Panów Smitha i Wessona, czyli modelu 27. Otóż w 1954 roku fabryka odpowiedziała na zapotrzebowanie policji na mocny i niezawodny rewolwer w kalibrze .357 Magnum, który byłby tańszy od wspomnianego, postrzeganego jako luksusowy, modelu Modelu 27.

I tak powstał Highway Patrolman. 🤌

Konstrukcyjnie oparty na tym samym, dużym szkielecie N-frame i mechanizmie co Model 27, ale pozbawiony większości kosztownych elementów wykończenia. Zamiast wysokiego połysku dostajemy matową oksydowaną powłokę, a ręcznie wykonywane ząbkowanie górnej powierzchni lufy i stropu ramy zastępują proste sfrezowane powierzchnie. Rewolwer zachował jednak to, co najważniejsze: masywną ramę N i bęben na sześć pestek .357 Magnum. Mówiąc krótko, zrobiono woła roboczego bazującego na sprawdzonym, efektownym i niewątpliwie przepięknym Modelu 27.

Bardzo drogim Modelu 27. 🤷

Początkowo rewolwer nosił nazwę Highway Patrolman, natomiast w 1957 roku, kiedy S&W wprowadził system numeracji modeli, otrzymała oznaczenie Model 28, zachowując jednocześnie bardzo charakterystyczną nazwę Highway Patrolman, która była stemplowana na lufie. I do dzisiaj jest to jedyny model S&W mogący pochwalić się takim dodatkiem.

A egzemplarz ze zdjęcia? 🤔

To 28-2 — typowo użytkowy i bez wątpienia ze swoją historią. Już nie tak klasyczny jak model pre-28, z klasyczną, czterośrubową konstrukcją szkieletu, w której czwarta śruba pod kabłąkiem mocowała sprężynę i dodatkowy element blokady bębna. Za to już z dość istotną zmianą konstrukcyjną wprowadzoną w modelu 28-1 (1960), eliminującą problem samoczynnego odkręcania się żerdzi, oraz z nieco uproszczonymi okładzinami chwytu, które w 1968 roku pozbawiono charakterystycznych „diamentów”.

Co jednak ważne. ☝️

A w sumie ważne dla mnie. 28-2 zachował dwie cechy, które dzisiaj nie tylko są szczególnie cenione przez kolekcjonerów, ale po prostu mają ten urok starych Smith & Wessonów: lufę mocowaną pinem (pinned barrel) oraz pogłębione komory bębna (recessed cylinder). Te rozwiązania pozostały aż do kolejnej sporej zmiany, czyli do chwili wprowadzenia modelu 28-3 w 1982 roku.

A co ciekawe. ☝️

Model 28-2 pozostawał w produkcji aż do okresu przejściowego w 1982 roku. Wtedy S&W wprowadziło Model 28-3, rezygnując z pogłębionych komór bębna (recessed cylinder) i mocowania lufy pinem (pinned barrel), choć przez pewien czas oba oznaczenia i rozwiązania mogły się jeszcze przeplatać, tworząc coś w rodzaju egzemplarzy — nie modeli — przejściowych, będących hybrydą stworzoną z części modelu 28-2 i modelu 28-3. To akurat w przypadku Smith & Wessona nie jest niczym szczególnie zaskakującym, bo takie podmiany stosował dość często, przez co czasami można się zastanawiać, z jakim modelem mamy do czynienia — bo albo ma czegoś za dużo, albo ma czegoś za mało — i czy przypadkiem nie jest to jakiś składak lub egzemplarz po większej naprawie. I nie mówię tylko o rewolwerach, bo w przypadku pistoletów było to znacznie bardziej widoczne zjawisko. Co ciekawe, oznaczenia i numeracja związane z 28-2 spotkać można w egzemplarzach z 1986 roku, co w sumie może tylko potwierdzać wykorzystywanie natłuczonych części i stopniowe przechodzenie na nowe rozwiązania.


I choć nie jest największy, nie jest też najładniejszy, to jest tym kawałkiem historii S&W, który pokazuje, że można znaleźć oszczędności, a jednocześnie nie stracić na jakości tego, co w broni najważniejsze. I chyba dlatego jest moim ulubionym rewolwerem ze stajni panów Smitha i Wessona. 🫠

#TrzyB #StoneRange #SmithAndWesson #ClassicFirearms

3 weeks ago | [YT] | 90

3B

Co Wam powim, to Wam powim, ale Wam powim. ☝️

Taktyczny patch z Gracisławem Radomskim daje +10 do szybkości i +99 do zajebistości. ☠️

Swoją drogą, Klocek gen. 6 kompletnie mi nie siadł, więc tak ze cztery miesiące temu wróciłem do RXM-a. Ale tym razem do pełnowymiarowego, bo kompakt, którego miałem jakiś czas temu, nie był ideałem (problemy subiektywne, a nie z pistoletem jako takim). Ale o tym było w teście, więc jak ktoś nie miał okazji, to zachęcam: https://youtu.be/TTMIi9d5x08

No a jak spisuje się full?

No siedzi rewelacyjnie i w sumie trudno zarzucić mu cokolwiek. No może poza tymi gównianymi magazynkami, bo potrafią nie podać pestki. W sumie ciekawa sprawa, bo nie przypominam sobie żebym działo się tak przy kompakcie. Tutaj raczej wykluczam problem z samym pistoletem i stawiam na Pmagi, bo z tymi od KAC-a oraz Glocka śmiga aż miło. 🤌

Kropka?

Oczywiście mandaryńska. Cyelee, ale nie pamiętam jak model się zwie. Na kompakcie też była od tego producenta (model Bull czy jakoś tak), a ile przeżyła widać na materiale z RXM-em. Oczywście wciąż działa, ale już u jednego z Patronów, który posadził ją na chińskim PM-ie. Ta natomiast ma nalatane pod 9-10k i póki co również działa bez problemów. Niestety, tanie to to nie jest, ale przynajmniej już do dostania w Tenkraju, a nie tylko u Adolfa czy Pierre'a.

#TrzyB #StoneRange #Ruger #Cyelee

1 month ago | [YT] | 136

3B

Na pewnym forum pojawił się dość ciekawy wpis. Nie będę kusił się o jakikolwiek komentarz, bo mnie — jako strzelcowi, który nie bierze udziału w tego typu zawodach, a więc jest kompletnie niezwiązanemu ze środowiskiem — trudno powiedzieć cokolwiek na ten temat. Natomiast jeżeli rzeczywiście jest tak, jak przedstawia to jeden z klubów, to delikatnie mówiąc, słabo to wygląda.

Bezpośredni link do FB poniżej. Sam FB nie mam, ale po kliknięciu zostałem przeniesiony i wiem, że że działa. Całości niestety przenieść nie mogę ponieważ liczba znaków na treść jednego wpisu jest ograniczona, wrzucam jednak dwa zrzuty będące "zajawką" tego, co można tam znaleźć. A znaleźć można sporo.

Link to wpisu: www.facebook.com/permalink.php?story_fbid=pfbid0j8…

#TrzyB #PiRO

1 month ago | [YT] | 70

3B

Będę nosić z dumą. 😆

#TrzyB #MSBS #CentruWszechswiata

1 month ago | [YT] | 165

3B

BCA-AK. 🥰

Mam wrażenie, że Magazyn Uzbrojenia nie ogranicza się wyłącznie do standardowych ałerów i zaczął ściągać co ciekawsze modele. Teraz pozostało czekać na upper .22LR w cenie konwersji i ałera bolt action. 😆

Nie, nie mój. 🥹

Pan Czacha wpadł w szał zakupowy i aż jestem ciekawy jak ten wynalazek będzie wyglądać jutro. Bo że zmieni kolor, to więcej niż pewne. 🤔😆

#TrzyB #BearCreekArsenal #PanCzacha

1 month ago (edited) | [YT] | 151