Nikt nas nie przygotowuje do bycia rodzicem dziecka ze szczególnymi potrzebami.🤷♀️
Nikt nie daje nam instrukcji. Nie uczy, jak podejmować decyzje, komu ufać, jak wybierać specjalistów, jak rozumieć trudne zachowania i jak radzić sobie z codziennymi wyzwaniami.
A przecież życie się nie zatrzymuje.🫶
Mamy pracę, rachunki, obowiązki, problemy rodzinne, finansowe i zawodowe. Mamy własne zmęczenie, lęki i marzenia.
Do tego żyjemy w świecie pośpiechu, porównań i nieustannej oceny. Zastanawiamy się, co powinniśmy zrobić, co wypada, co powiedzą inni.
I często zaczynamy szukać na oślep.🫣
Kolejna metoda. Kolejny specjalista. Nowe badanie. Suplement. Zmiana placówki. Jeszcze jedna terapia.
Czasami podejmujemy decyzje w ogromnym napięciu, bo tak bardzo chcemy, żeby naszemu dziecku było lepiej.
I trudno się temu dziwić.♥️
Ale chciałabym dzisiaj przypomnieć o czymś bardzo ważnym.
‼️Nie zgubmy w tym wszystkim naszego dziecka.‼️
Nie zapominajmy, że poza diagnozą, terapią, celami rozwojowymi i oczekiwaniami jest po prostu mały człowiek.
Człowiek, który chce czuć się bezpiecznie. Być kochany. Mieć swoje przyjemności, radości, relacje i chwile zwyczajnego szczęścia.♥️
Czasami tak bardzo skupiamy się na tym, czego nasze dziecko jeszcze nie potrafi, co powinno osiągnąć i co trzeba poprawić, że zapominamy zauważyć, czy jest mu po prostu dobrze.
A przecież szczęście dziecka nie może być nagrodą za osiągnięcie kolejnych celów terapeutycznych.🫶
Nie musi spełniać naszych marzeń. Nie musi realizować naszych wyobrażeń o przyszłości. Nie musi odpowiadać na oczekiwania innych ludzi.
Ma prawo być szczęśliwe takie, jakie jest.♥️
I my, rodzice, mamy prawo do własnych trudnych emocji. Do lęku, złości, smutku, rozczarowania. Nie musimy udawać, że wszystko jest łatwe.
Ale spróbujmy nie pozwolić, żeby nasze niespełnione oczekiwania, lęk przed oceną czy presja otoczenia przesłoniły nam dziecko.
‼️Bo w tym całym procesie pomocy najważniejsze nie jest to, żeby dziecko spełniło wszystkie nasze oczekiwania.
Najważniejsze jest to, żeby mogło dobrze i szczęśliwie żyć.‼️
Za wszystkie reakcje, komentarze, udostępnienia i wiadomości.
Za to, że czytacie. Że rozmawiacie ze mną o tych treściach. Że dzielicie się swoimi doświadczeniami i pytaniami.
Od wielu tygodni, od poniedziałku do czwartku, publikuję na moim profilu fragmenty pierwszej części książki „Nie zaczynaj od terapii” 🙏
Są to fragmenty książki, a nie teksty przygotowywane specjalnie na potrzeby mediów społecznościowych.
I jestem naprawdę wzruszona, że tak wiele osób chce je czytać.♥️
Czasami zastanawiacie się pewnie, skąd biorą się te posty i dlaczego tak często wracam do podobnych tematów.
Odpowiedź jest prosta.
To część mojego sposobu myślenia o pomocy dzieciom — sposobu, który kształtował się przez ponad 20 lat pracy, zdobywania wiedzy, obserwowania dzieci i ich rodzin oraz zarządzania placówkami.
W książce zebrałam moje doświadczenia zawodowe, przemyślenia i wiedzę, które pomagają mi patrzeć na dziecko szerzej niż tylko przez pryzmat diagnozy czy zachowania.
Bo dla mnie pomaganie zaczyna się od rozumienia.
Jeśli lubicie publikowane przeze mnie fragmenty i czujecie, że ta tematyka jest Wam bliska, być może zechcecie sięgnąć po całą książkę.
Znajdziecie w niej znacznie więcej niż to, co mogę pokazać w krótkim poście.
To propozycja dla tych, którzy chcą poszerzać swoją wiedzę, zadawać pytania i szukać głębszego rozumienia dziecka.
Dziękuję, że jesteście tutaj ze mną. Za Waszą ciekawość, zaufanie i gotowość do rozmowy. ❤️
📚 „Nie zaczynaj od terapii” — pierwsza część
Link do książki znajdziecie w pierwszym komentarzu.
A od poniedziałku znów spotkamy się przy kolejnych fragmentach. Tym razem już z części drugiej książki.
Dlaczego problem wraca, mimo że terapia przynosi efekty?❓
Dziecko zaczyna zachowywać się agresywnie.‼️
Dorośli szukają sposobu, żeby ograniczyć agresję. Zmieniają metody pracy, wprowadzają kolejne oddziaływania, zwiększają liczbę zajęć.
I przez pewien czas jest lepiej.🙏
Rodzice odczuwają ulgę. Terapeuci widzą postęp. Wydaje się, że problem został rozwiązany.
A potem trudności wracają.‼️
Czasami w tej samej postaci. Czasami wyglądają zupełnie inaczej.
Dlaczego?
Warto zadać sobie pytanie, czy oprócz pracy nad zachowaniem sprawdziliśmy również, co mogło wpływać na jego występowanie.
Czy dziecko dobrze śpi?
Czy ma problemy z wypróżnianiem?
Czy skarży się na ból brzucha?
Czy je wystarczająco?
Czy w ostatnim czasie zmieniło się coś w jego zdrowiu lub otoczeniu?
Nie oznacza to, że każde trudne zachowanie ma przyczynę medyczną. Nie oznacza też, że praca nad zachowaniem jest niepotrzebna.
Oznacza, że nie powinniśmy pomijać żadnego z tych obszarów.
Wyobraźmy sobie dziecko, które ma przewlekłe zaparcia i z tego powodu odczuwa dyskomfort. Jeśli skupimy się wyłącznie na ograniczaniu jego trudnych reakcji, możemy nie zauważyć ważnego problemu, który wymaga konsultacji medycznej.
Sama zmiana zachowania nie rozwiąże zaparć.
Dlatego pomoc powinna obejmować zarówno to, co obserwujemy, jak i możliwe przyczyny trudności.
Możemy pracować nad objawem, ale nie możemy zapominać o pytaniu, dlaczego się pojawił.
Właśnie na tym polega myślenie kliniczne.
Nie na rezygnacji z terapii.
Nie na szukaniu jednej przyczyny wszystkich problemów.
Ale na umiejętności łączenia informacji i sprawdzania, czy za obserwowanymi trudnościami nie stoi coś, co wymaga innego rodzaju pomocy.
Bo czasami nie potrzebujemy kolejnej metody pracy.
Potrzebujemy lepiej zrozumieć sytuację dziecka.
Zanim zwiększymy intensywność oddziaływań, sprawdźmy, czy dobrze rozpoznaliśmy problem.
Jeden problem znika. Pojawia się drugi. Czy to oznacza, że dziecko zrobiło krok wstecz?❓
Rodzice często mówią:
„W końcu przestał się tak zachowywać. Ale teraz pojawiło się coś innego”.
Wcześniej dziecko intensywnie się stymulowało. Później zaczęło mieć trudności ze snem.
Ustąpiła agresja, ale pojawiło się wycofanie.‼️
Poprawiło się funkcjonowanie w jednym obszarze, a w innym zaczęły narastać trudności.
Co wtedy robimy?🫶
Często skupiamy się na nowym problemie. Szukamy kolejnej metody, kolejnej terapii, kolejnego sposobu na zmianę zachowania.
Tymczasem warto na chwilę się zatrzymać.‼️
Czy ustąpienie jednego objawu zawsze oznacza, że rozwiązaliśmy problem?
Nie zawsze.
Zmiana zachowania może wynikać z wielu czynników. Dlatego warto sprawdzić, co zmieniło się w życiu dziecka, jego zdrowiu, codziennym funkcjonowaniu i otoczeniu.
Czy poprawił się sen?
Czy zmieniły się warunki w przedszkolu lub szkole?
Czy pojawiły się nowe trudności?
Czy dziecko zaczęło funkcjonować inaczej również w innych obszarach?
Nie możemy z góry zakładać, że wszystkie objawy mają jedną przyczynę. Nie powinniśmy też traktować każdego nowego zachowania jako dowodu, że wcześniejsza pomoc nie działała.
Potrzebujemy obserwacji, analizy i gotowości do ponownego przyjrzenia się sytuacji.
Właśnie na tym polega myślenie kliniczne.
Nie chodzi wyłącznie o to, żeby zauważyć, że objaw zniknął.
Chodzi o to, żeby sprawdzić, co rzeczywiście się zmieniło w funkcjonowaniu dziecka.
Zniknięcie objawu nie zawsze oznacza rozwiązanie problemu. Ale pojawienie się nowego nie musi oznaczać porażki.
Czasem potrzebujemy po prostu spojrzeć na całą historię dziecka, a nie tylko na jej ostatni rozdział.
Czy zawsze wiemy, co naprawdę kryje się za zachowaniem dziecka w spektrum autyzmu❓
Widzimy trudności w komunikacji, pobudzenie, brak współpracy, zachowania, które niepokoją rodziców i terapeutów.🫣
Ale to, co widzimy, nie zawsze mówi nam wszystko.‼️
Dlatego w pracy z dzieckiem potrzebujemy czegoś więcej niż znajomości metod terapeutycznych.
Potrzebujemy umiejętności myślenia klinicznego — obserwowania, stawiania hipotez, szukania zależności i sprawdzania, czy nasze pierwsze interpretacje są właściwe.
Właśnie o tym będę mówić już w najbliższą środę podczas pierwszego modułu szkolenia poświęconego myśleniu klinicznemu w autyzmie.❤️
Zaczniemy od organizmu dziecka. Od uważnego przyglądania się jego funkcjonowaniu i od pytań, które warto zadać, zanim podejmiemy decyzję o dalszym postępowaniu.
Bo dobra pomoc nie zaczyna się od automatycznego wyboru metody.🙏
Zaczyna się od próby zrozumienia dziecka.
Zapraszam, środa 28.10, online. Zapisy przez link w komentarzu
Problemy dziecka rzadko zaczynają się wtedy, kiedy wszyscy je zauważają. ‼️
Czasem zaczyna się bardzo niewinnie.🤷♀️
Dziecko trochę gorzej śpi.
Zaczyna jeść mniej niż zwykle.
Szybciej się denerwuje. Trudniej mu się skoncentrować. Częściej pojawia się płacz lub rozdrażnienie.
Dorośli mówią wtedy:
„Pewnie ma gorszy dzień”.
„To chwilowe”.
„Może taki etap rozwojowy”.
I czasami rzeczywiście tak jest.♥️
Ale czasami te drobne zmiany są pierwszymi sygnałami, że w funkcjonowaniu dziecka coś zaczyna się zmieniać.
Z czasem dochodzą kolejne trudności. Pogarsza się sen, wzrasta napięcie, pojawiają się problemy w relacjach. W końcu dziecko zaczyna reagować w sposób, który zauważają już wszyscy.
Pojawia się agresja, odmowa współpracy, silne pobudzenie albo trudności w szkole.‼️
Dopiero wtedy często zaczynamy szukać pomocy.🫣
W pracy klinicznej porównuję ten proces do kuli śniegowej.‼️
Na początku jest mała. Łatwo ją przeoczyć. Ale jeśli kolejne trudności zaczynają się na siebie nakładać, problem może stopniowo narastać.
Dlatego tak ważne jest, aby nie patrzeć wyłącznie na zachowanie, które stało się już bardzo trudne.
Warto wrócić do początku.🙏
Co zmieniło się jako pierwsze?
Od kiedy dziecko gorzej śpi?
Kiedy pojawiło się rozdrażnienie?
Czy zmienił się apetyt, poziom energii albo codzienne funkcjonowanie?
Czy w ostatnim czasie wydarzyło się coś, co mogło wpłynąć na dziecko?
Nie każda zmiana oznacza chorobę. Nie każda trudność ma tę samą przyczynę. Ale każda wyraźna, utrzymująca się lub narastająca zmiana zasługuje na uważność.
‼️Profesjonalizm nie polega wyłącznie na reagowaniu wtedy, gdy problem staje się widoczny dla wszystkich.
Polega również na zauważeniu pierwszego sygnału.‼️
Bo im wcześniej dostrzeżemy, że coś się zmienia, tym wcześniej możemy spróbować zrozumieć, czego dziecko potrzebuje.
A czasami właśnie od tego zaczyna się najważniejsza część pomocy.
‼️Dobry specjalista nie musi od razu znać odpowiedzi. Musi wiedzieć, czego szukać.♥️
W pracy z dzieckiem bardzo łatwo wpaść w pułapkę szybkich wniosków.
Dziecko nie wykonuje poleceń — myślimy o braku współpracy.
Dziecko krzyczy — skupiamy się na wyciszeniu.
Dziecko zaczyna unikać zajęć — zastanawiamy się, jak zwiększyć jego motywację.
Tymczasem w każdej z tych sytuacji powinniśmy zrobić jeszcze jeden krok.
Zatrzymać się i przyjrzeć temu, co naprawdę się dzieje.
Czy wiemy już wystarczająco dużo, żeby wyciągnąć wnioski?
Czy znamy okoliczności, w których pojawia się trudność?
Czy sprawdziliśmy, co zmieniło się w funkcjonowaniu dziecka?
Czy uwzględniliśmy jego stan zdrowia, możliwości komunikacyjne, poziom przeciążenia i warunki, w których od niego czegoś wymagamy?
A może na razie mamy tylko obserwację i kilka hipotez?
To ważne rozróżnienie.❤️
‼️Obserwacja nie jest jeszcze wyjaśnieniem. Hipoteza nie jest jeszcze faktem.
Myślenie kliniczne wymaga od nas czegoś więcej niż doświadczenia i znajomości metod terapeutycznych.
Wymaga umiejętności zadawania pytań, łączenia informacji i sprawdzania, czy nasze przypuszczenia rzeczywiście znajdują potwierdzenie.
Czasem oznacza to konieczność poszerzenia diagnostyki. Czasem rozmowę z rodzicem, obserwację dziecka w innym środowisku albo konsultację z innym specjalistą.
A czasem po prostu przyznanie: jeszcze nie wiem.
I nie ma w tym niczego złego.
Przeciwnie. To oznaka odpowiedzialności.
Bo dziecko nie powinno ponosić konsekwencji naszych pochopnych założeń.
Nie musimy znać wszystkich odpowiedzi od razu. Musimy natomiast wiedzieć, jak szukać tych właściwych.
W myśleniu klinicznym nie chodzi o to, żeby jak najszybciej postawić kropkę. Chodzi o to, żeby nie postawić jej w niewłaściwym miejscu.🙏🌷
‼️To, co najbardziej przeszkadza, nie zawsze jest najważniejszym problemem dziecka.♥️
Dziecko krzyczy. Odmawia współpracy. Nie chce wejść do sali. Reaguje gwałtownie na pozornie niewielką zmianę.
Co robimy?
Najczęściej próbujemy jak najszybciej zatrzymać to zachowanie.
Szukamy sposobu, żeby dziecko się uspokoiło, zaczęło współpracować i lepiej funkcjonowało.
Ale w pracy z dziećmi warto zadać sobie jeszcze jedno pytanie.
🙌Czy to, co widzę, jest rzeczywistym problemem, czy tylko sygnałem, że dzieje się coś więcej?
Zachowanie dziecka jest widoczne. Przyczyna nie zawsze.
Za zmianą zachowania mogą stać różne trudności. Ból, problemy ze snem, przeciążenie, trudności komunikacyjne albo sytuacja, z którą dziecko nie potrafi sobie poradzić.
Nie możemy zakładać, że za każdym razem chodzi o to samo. Nie możemy też automatycznie uznawać, że dziecko nie chce współpracować.
Czasem trzeba przyjrzeć się temu, co wydarzyło się wcześniej. Czasem sprawdzić stan zdrowia. A czasem zastanowić się, czy wymagania, które stawiamy dziecku, są dostosowane do jego aktualnych możliwości.
To właśnie dlatego w pracy klinicznej nie wystarczy opisać zachowania.
Trzeba jeszcze spróbować zrozumieć jego znaczenie.
Nie oznacza to, że każde trudne zachowanie ma ukrytą przyczynę medyczną. Oznacza natomiast, że zanim zaczniemy je zmieniać, powinniśmy uważnie przyjrzeć się sytuacji dziecka.
Bo możemy nauczyć dziecko lepiej radzić sobie w określonej sytuacji, a jednocześnie przeoczyć problem, który tę sytuację wywołuje.
Nie pytajmy wyłącznie: jak zatrzymać to zachowanie?
Zapytajmy również: co to zachowanie mówi nam o dziecku?♥️
To jedna z najważniejszych różnic między samym reagowaniem na objawy a myśleniem klinicznym.
‼️Diagnoza to nie plan pomocy. To dopiero początek.
Kiedy rodzic otrzymuje diagnozę dziecka, często pojawia się pytanie:
Co teraz?
Do kogo pójść? Jaką terapię wybrać? Ile godzin zajęć będzie potrzebowało moje dziecko? Od czego zacząć?
Wiele rodzin próbuje jak najszybciej znaleźć odpowiedzi na wszystkie te pytania.
I trudno się temu dziwić. Kiedy martwimy się o przyszłość dziecka, chcemy działać. Chcemy mieć poczucie, że robimy wszystko, co możliwe.
Ale właśnie w tym momencie warto się zatrzymać.❤️
🙏Diagnoza mówi nam coś ważnego o dziecku, ale nie daje jeszcze gotowego planu pomocy.‼️
Dwoje dzieci z tą samą diagnozą może mieć zupełnie inne potrzeby.
Jedno będzie potrzebowało przede wszystkim wsparcia w komunikacji. U drugiego najpilniejszym problemem okażą się trudności ze snem, jedzeniem albo narastające problemy z regulacją emocji.
Nie możemy zakładać, że skoro dzieci mają tę samą diagnozę, powinny otrzymać dokładnie taki sam rodzaj wsparcia.
Dlatego w mojej pracy tak duże znaczenie ma myślenie kliniczne.
Nie zaczynamy od pytania: jaką terapię wdrożyć?
Zaczynamy od pytań:
Co jest dziś największą trudnością tego dziecka?
Co może za nią stać?
Jakie są jego mocne strony?
Czego potrzebuje ono samo, a czego potrzebuje jego rodzina i otoczenie?
Dopiero wtedy możemy świadomie planować kolejne działania.
Nie chodzi o to, żeby robić jak najwięcej.
Chodzi o to, żeby robić to, co w danym momencie jest naprawdę potrzebne.
Bo dobra pomoc nie zaczyna się od liczby godzin terapii. Zaczyna się od zrozumienia dziecka.‼️
I właśnie tę różnicę chciałabym, żebyśmy coraz częściej dostrzegali w pracy z dziećmi.
Dr Anna Kostiukow- AUTYZM
Nikt nas nie przygotowuje do bycia rodzicem dziecka ze szczególnymi potrzebami.🤷♀️
Nikt nie daje nam instrukcji. Nie uczy, jak podejmować decyzje, komu ufać, jak wybierać specjalistów, jak rozumieć trudne zachowania i jak radzić sobie z codziennymi wyzwaniami.
A przecież życie się nie zatrzymuje.🫶
Mamy pracę, rachunki, obowiązki, problemy rodzinne, finansowe i zawodowe. Mamy własne zmęczenie, lęki i marzenia.
Do tego żyjemy w świecie pośpiechu, porównań i nieustannej oceny. Zastanawiamy się, co powinniśmy zrobić, co wypada, co powiedzą inni.
I często zaczynamy szukać na oślep.🫣
Kolejna metoda. Kolejny specjalista. Nowe badanie. Suplement. Zmiana placówki. Jeszcze jedna terapia.
Czasami podejmujemy decyzje w ogromnym napięciu, bo tak bardzo chcemy, żeby naszemu dziecku było lepiej.
I trudno się temu dziwić.♥️
Ale chciałabym dzisiaj przypomnieć o czymś bardzo ważnym.
‼️Nie zgubmy w tym wszystkim naszego dziecka.‼️
Nie zapominajmy, że poza diagnozą, terapią, celami rozwojowymi i oczekiwaniami jest po prostu mały człowiek.
Człowiek, który chce czuć się bezpiecznie. Być kochany. Mieć swoje przyjemności, radości, relacje i chwile zwyczajnego szczęścia.♥️
Czasami tak bardzo skupiamy się na tym, czego nasze dziecko jeszcze nie potrafi, co powinno osiągnąć i co trzeba poprawić, że zapominamy zauważyć, czy jest mu po prostu dobrze.
A przecież szczęście dziecka nie może być nagrodą za osiągnięcie kolejnych celów terapeutycznych.🫶
Nie musi spełniać naszych marzeń.
Nie musi realizować naszych wyobrażeń o przyszłości.
Nie musi odpowiadać na oczekiwania innych ludzi.
Ma prawo być szczęśliwe takie, jakie jest.♥️
I my, rodzice, mamy prawo do własnych trudnych emocji. Do lęku, złości, smutku, rozczarowania. Nie musimy udawać, że wszystko jest łatwe.
Ale spróbujmy nie pozwolić, żeby nasze niespełnione oczekiwania, lęk przed oceną czy presja otoczenia przesłoniły nam dziecko.
‼️Bo w tym całym procesie pomocy najważniejsze nie jest to, żeby dziecko spełniło wszystkie nasze oczekiwania.
Najważniejsze jest to, żeby mogło dobrze i szczęśliwie żyć.‼️
❤️
I o tym warto sobie czasami przypominać. ❤️
31 minutes ago | [YT] | 0
View 0 replies
Dr Anna Kostiukow- AUTYZM
Chciałam Wam dzisiaj po prostu podziękować. ❤️
Za wszystkie reakcje, komentarze, udostępnienia i wiadomości.
Za to, że czytacie.
Że rozmawiacie ze mną o tych treściach.
Że dzielicie się swoimi doświadczeniami i pytaniami.
Od wielu tygodni, od poniedziałku do czwartku, publikuję na moim profilu fragmenty pierwszej części książki „Nie zaczynaj od terapii” 🙏
Są to fragmenty książki, a nie teksty przygotowywane specjalnie na potrzeby mediów społecznościowych.
I jestem naprawdę wzruszona, że tak wiele osób chce je czytać.♥️
Czasami zastanawiacie się pewnie, skąd biorą się te posty i dlaczego tak często wracam do podobnych tematów.
Odpowiedź jest prosta.
To część mojego sposobu myślenia o pomocy dzieciom — sposobu, który kształtował się przez ponad 20 lat pracy, zdobywania wiedzy, obserwowania dzieci i ich rodzin oraz zarządzania placówkami.
W książce zebrałam moje doświadczenia zawodowe, przemyślenia i wiedzę, które pomagają mi patrzeć na dziecko szerzej niż tylko przez pryzmat diagnozy czy zachowania.
Bo dla mnie pomaganie zaczyna się od rozumienia.
Jeśli lubicie publikowane przeze mnie fragmenty i czujecie, że ta tematyka jest Wam bliska, być może zechcecie sięgnąć po całą książkę.
Znajdziecie w niej znacznie więcej niż to, co mogę pokazać w krótkim poście.
To propozycja dla tych, którzy chcą poszerzać swoją wiedzę, zadawać pytania i szukać głębszego rozumienia dziecka.
Dziękuję, że jesteście tutaj ze mną. Za Waszą ciekawość, zaufanie i gotowość do rozmowy. ❤️
📚 „Nie zaczynaj od terapii” — pierwsza część
Link do książki znajdziecie w pierwszym komentarzu.
A od poniedziałku znów spotkamy się przy kolejnych fragmentach. Tym razem już z części drugiej książki.
Dziękuję, że chcecie je czytać.
❤️
1 day ago | [YT] | 7
View 3 replies
Dr Anna Kostiukow- AUTYZM
‼️Dziecko zaczęło funkcjonować lepiej. Czy to znaczy, że problem już nie wróci?❓
Przychodzi taki moment, na który czekają rodzice, terapeuci i nauczyciele.
Dziecko zaczyna lepiej spać.
Poprawia się jego apetyt.
Jest spokojniejsze, łatwiej nawiązuje kontakt, lepiej radzi sobie w przedszkolu lub szkole.
Wreszcie pojawia się ulga.❤️
I często myśl:
„Teraz już będzie dobrze”.
Ta poprawa jest ważna. Warto ją zauważyć, docenić i cieszyć się z każdego kroku naprzód.
Ale w pracy z dzieckiem trzeba pamiętać o jeszcze jednej rzeczy.
‼️Stabilizacja nie oznacza, że wszystko zostało zakończone. Oznacza, że dziecko osiągnęło równowagę w określonych warunkach.🙏
A warunki mogą się zmieniać.
Pojawia się infekcja.
Pogarsza się sen.
Zmienia się rytm dnia.
Dziecko rozpoczyna naukę w nowej placówce albo zaczyna mierzyć się z większymi wymaganiami.
Czasami wracają trudności, które wydawały się już za nami.
Rodzice mogą wtedy czuć rozczarowanie. Zastanawiają się, czy wcześniejsza pomoc rzeczywiście zadziałała.
Tymczasem pogorszenie nie zawsze oznacza, że wcześniejsza praca była nieskuteczna.
Może oznaczać, że zmieniły się potrzeby dziecka, jego stan zdrowia lub warunki, w których funkcjonuje.
Dlatego nie chodzi o to, żeby oczekiwać od dziecka stałego, idealnego funkcjonowania.
Chodzi o to, żeby uważnie obserwować zmiany i odpowiednio na nie reagować.
Nie zwiększać automatycznie wymagań.
Nie zakładać od razu, że dziecko się cofa.
Nie traktować każdego trudniejszego okresu jak porażki.
‼️Poprawa nie oznacza, że możemy przestać patrzeć. Oznacza, że warto nadal uważnie obserwować, czego dziecko potrzebuje.‼️
Rozwój nie zawsze przebiega liniowo.
A naszym zadaniem nie jest wymagać od dziecka, żeby każdego dnia funkcjonowało tak samo.
Naszym zadaniem jest rozumieć jego możliwości, zauważać zmiany i pomagać mu wtedy, kiedy tej pomocy potrzebuje.
♥️
#Autyzm #MyślenieKliniczne #RozwójDziecka #WsparcieDziecka #TerapiaDziecka
2 days ago | [YT] | 7
View 1 reply
Dr Anna Kostiukow- AUTYZM
Dlaczego problem wraca, mimo że terapia przynosi efekty?❓
Dziecko zaczyna zachowywać się agresywnie.‼️
Dorośli szukają sposobu, żeby ograniczyć agresję. Zmieniają metody pracy, wprowadzają kolejne oddziaływania, zwiększają liczbę zajęć.
I przez pewien czas jest lepiej.🙏
Rodzice odczuwają ulgę. Terapeuci widzą postęp. Wydaje się, że problem został rozwiązany.
A potem trudności wracają.‼️
Czasami w tej samej postaci. Czasami wyglądają zupełnie inaczej.
Dlaczego?
Warto zadać sobie pytanie, czy oprócz pracy nad zachowaniem sprawdziliśmy również, co mogło wpływać na jego występowanie.
Czy dziecko dobrze śpi?
Czy ma problemy z wypróżnianiem?
Czy skarży się na ból brzucha?
Czy je wystarczająco?
Czy w ostatnim czasie zmieniło się coś w jego zdrowiu lub otoczeniu?
Nie oznacza to, że każde trudne zachowanie ma przyczynę medyczną. Nie oznacza też, że praca nad zachowaniem jest niepotrzebna.
Oznacza, że nie powinniśmy pomijać żadnego z tych obszarów.
Wyobraźmy sobie dziecko, które ma przewlekłe zaparcia i z tego powodu odczuwa dyskomfort. Jeśli skupimy się wyłącznie na ograniczaniu jego trudnych reakcji, możemy nie zauważyć ważnego problemu, który wymaga konsultacji medycznej.
Sama zmiana zachowania nie rozwiąże zaparć.
Dlatego pomoc powinna obejmować zarówno to, co obserwujemy, jak i możliwe przyczyny trudności.
Możemy pracować nad objawem, ale nie możemy zapominać o pytaniu, dlaczego się pojawił.
Właśnie na tym polega myślenie kliniczne.
Nie na rezygnacji z terapii.
Nie na szukaniu jednej przyczyny wszystkich problemów.
Ale na umiejętności łączenia informacji i sprawdzania, czy za obserwowanymi trudnościami nie stoi coś, co wymaga innego rodzaju pomocy.
Bo czasami nie potrzebujemy kolejnej metody pracy.
Potrzebujemy lepiej zrozumieć sytuację dziecka.
Zanim zwiększymy intensywność oddziaływań, sprawdźmy, czy dobrze rozpoznaliśmy problem.
♥️
#MyślenieKliniczne #Autyzm #RozwójDziecka #ZdrowieDziecka #terapiadziecka
3 days ago | [YT] | 4
View 1 reply
Dr Anna Kostiukow- AUTYZM
Jeden problem znika. Pojawia się drugi. Czy to oznacza, że dziecko zrobiło krok wstecz?❓
Rodzice często mówią:
„W końcu przestał się tak zachowywać. Ale teraz pojawiło się coś innego”.
Wcześniej dziecko intensywnie się stymulowało. Później zaczęło mieć trudności ze snem.
Ustąpiła agresja, ale pojawiło się wycofanie.‼️
Poprawiło się funkcjonowanie w jednym obszarze, a w innym zaczęły narastać trudności.
Co wtedy robimy?🫶
Często skupiamy się na nowym problemie. Szukamy kolejnej metody, kolejnej terapii, kolejnego sposobu na zmianę zachowania.
Tymczasem warto na chwilę się zatrzymać.‼️
Czy ustąpienie jednego objawu zawsze oznacza, że rozwiązaliśmy problem?
Nie zawsze.
Zmiana zachowania może wynikać z wielu czynników. Dlatego warto sprawdzić, co zmieniło się w życiu dziecka, jego zdrowiu, codziennym funkcjonowaniu i otoczeniu.
Czy poprawił się sen?
Czy zmieniły się warunki w przedszkolu lub szkole?
Czy pojawiły się nowe trudności?
Czy dziecko zaczęło funkcjonować inaczej również w innych obszarach?
Nie możemy z góry zakładać, że wszystkie objawy mają jedną przyczynę. Nie powinniśmy też traktować każdego nowego zachowania jako dowodu, że wcześniejsza pomoc nie działała.
Potrzebujemy obserwacji, analizy i gotowości do ponownego przyjrzenia się sytuacji.
Właśnie na tym polega myślenie kliniczne.
Nie chodzi wyłącznie o to, żeby zauważyć, że objaw zniknął.
Chodzi o to, żeby sprawdzić, co rzeczywiście się zmieniło w funkcjonowaniu dziecka.
Zniknięcie objawu nie zawsze oznacza rozwiązanie problemu. Ale pojawienie się nowego nie musi oznaczać porażki.
Czasem potrzebujemy po prostu spojrzeć na całą historię dziecka, a nie tylko na jej ostatni rozdział.
❤️
#Autyzm #MyślenieKliniczne #RozwójDziecka #DiagnozaAutyzmu #wsparciedziecka
4 days ago | [YT] | 5
View 1 reply
Dr Anna Kostiukow- AUTYZM
Czy zawsze wiemy, co naprawdę kryje się za zachowaniem dziecka w spektrum autyzmu❓
Widzimy trudności w komunikacji, pobudzenie, brak współpracy, zachowania, które niepokoją rodziców i terapeutów.🫣
Ale to, co widzimy, nie zawsze mówi nam wszystko.‼️
Dlatego w pracy z dzieckiem potrzebujemy czegoś więcej niż znajomości metod terapeutycznych.
Potrzebujemy umiejętności myślenia klinicznego — obserwowania, stawiania hipotez, szukania zależności i sprawdzania, czy nasze pierwsze interpretacje są właściwe.
Właśnie o tym będę mówić już w najbliższą środę podczas pierwszego modułu szkolenia poświęconego myśleniu klinicznemu w autyzmie.❤️
Zaczniemy od organizmu dziecka. Od uważnego przyglądania się jego funkcjonowaniu i od pytań, które warto zadać, zanim podejmiemy decyzję o dalszym postępowaniu.
Bo dobra pomoc nie zaczyna się od automatycznego wyboru metody.🙏
Zaczyna się od próby zrozumienia dziecka.
Zapraszam, środa 28.10, online.
Zapisy przez link w komentarzu
#Autyzm #MyślenieKliniczne #WsparcieDziecka #TerapiaAutyzmu #OrganizmJakoFundamentTerapii
4 days ago | [YT] | 7
View 1 reply
Dr Anna Kostiukow- AUTYZM
Problemy dziecka rzadko zaczynają się wtedy, kiedy wszyscy je zauważają. ‼️
Czasem zaczyna się bardzo niewinnie.🤷♀️
Dziecko trochę gorzej śpi.
Zaczyna jeść mniej niż zwykle.
Szybciej się denerwuje. Trudniej mu się skoncentrować. Częściej pojawia się płacz lub rozdrażnienie.
Dorośli mówią wtedy:
„Pewnie ma gorszy dzień”.
„To chwilowe”.
„Może taki etap rozwojowy”.
I czasami rzeczywiście tak jest.♥️
Ale czasami te drobne zmiany są pierwszymi sygnałami, że w funkcjonowaniu dziecka coś zaczyna się zmieniać.
Z czasem dochodzą kolejne trudności.
Pogarsza się sen, wzrasta napięcie, pojawiają się problemy w relacjach. W końcu dziecko zaczyna reagować w sposób, który zauważają już wszyscy.
Pojawia się agresja, odmowa współpracy, silne pobudzenie albo trudności w szkole.‼️
Dopiero wtedy często zaczynamy szukać pomocy.🫣
W pracy klinicznej porównuję ten proces do kuli śniegowej.‼️
Na początku jest mała. Łatwo ją przeoczyć. Ale jeśli kolejne trudności zaczynają się na siebie nakładać, problem może stopniowo narastać.
Dlatego tak ważne jest, aby nie patrzeć wyłącznie na zachowanie, które stało się już bardzo trudne.
Warto wrócić do początku.🙏
Co zmieniło się jako pierwsze?
Od kiedy dziecko gorzej śpi?
Kiedy pojawiło się rozdrażnienie?
Czy zmienił się apetyt, poziom energii albo codzienne funkcjonowanie?
Czy w ostatnim czasie wydarzyło się coś, co mogło wpłynąć na dziecko?
Nie każda zmiana oznacza chorobę. Nie każda trudność ma tę samą przyczynę. Ale każda wyraźna, utrzymująca się lub narastająca zmiana zasługuje na uważność.
‼️Profesjonalizm nie polega wyłącznie na reagowaniu wtedy, gdy problem staje się widoczny dla wszystkich.
Polega również na zauważeniu pierwszego sygnału.‼️
Bo im wcześniej dostrzeżemy, że coś się zmienia, tym wcześniej możemy spróbować zrozumieć, czego dziecko potrzebuje.
A czasami właśnie od tego zaczyna się najważniejsza część pomocy.
❤️
#MyślenieKliniczne #Autyzm #RozwójDziecka #ZdrowieDziecka #terapiadziecka
5 days ago | [YT] | 8
View 1 reply
Dr Anna Kostiukow- AUTYZM
‼️Dobry specjalista nie musi od razu znać odpowiedzi. Musi wiedzieć, czego szukać.♥️
W pracy z dzieckiem bardzo łatwo wpaść w pułapkę szybkich wniosków.
Dziecko nie wykonuje poleceń — myślimy o braku współpracy.
Dziecko krzyczy — skupiamy się na wyciszeniu.
Dziecko zaczyna unikać zajęć — zastanawiamy się, jak zwiększyć jego motywację.
Tymczasem w każdej z tych sytuacji powinniśmy zrobić jeszcze jeden krok.
Zatrzymać się i przyjrzeć temu, co naprawdę się dzieje.
Czy wiemy już wystarczająco dużo, żeby wyciągnąć wnioski?
Czy znamy okoliczności, w których pojawia się trudność?
Czy sprawdziliśmy, co zmieniło się w funkcjonowaniu dziecka?
Czy uwzględniliśmy jego stan zdrowia, możliwości komunikacyjne, poziom przeciążenia i warunki, w których od niego czegoś wymagamy?
A może na razie mamy tylko obserwację i kilka hipotez?
To ważne rozróżnienie.❤️
‼️Obserwacja nie jest jeszcze wyjaśnieniem. Hipoteza nie jest jeszcze faktem.
Myślenie kliniczne wymaga od nas czegoś więcej niż doświadczenia i znajomości metod terapeutycznych.
Wymaga umiejętności zadawania pytań, łączenia informacji i sprawdzania, czy nasze przypuszczenia rzeczywiście znajdują potwierdzenie.
Czasem oznacza to konieczność poszerzenia diagnostyki. Czasem rozmowę z rodzicem, obserwację dziecka w innym środowisku albo konsultację z innym specjalistą.
A czasem po prostu przyznanie: jeszcze nie wiem.
I nie ma w tym niczego złego.
Przeciwnie. To oznaka odpowiedzialności.
Bo dziecko nie powinno ponosić konsekwencji naszych pochopnych założeń.
Nie musimy znać wszystkich odpowiedzi od razu. Musimy natomiast wiedzieć, jak szukać tych właściwych.
W myśleniu klinicznym nie chodzi o to, żeby jak najszybciej postawić kropkę. Chodzi o to, żeby nie postawić jej w niewłaściwym miejscu.🙏🌷
#MyślenieKliniczne #Autyzm #DiagnozaAutyzmu #RozwójDziecka #TerapiaDziecka
1 week ago | [YT] | 6
View 2 replies
Dr Anna Kostiukow- AUTYZM
‼️To, co najbardziej przeszkadza, nie zawsze jest najważniejszym problemem dziecka.♥️
Dziecko krzyczy. Odmawia współpracy. Nie chce wejść do sali. Reaguje gwałtownie na pozornie niewielką zmianę.
Co robimy?
Najczęściej próbujemy jak najszybciej zatrzymać to zachowanie.
Szukamy sposobu, żeby dziecko się uspokoiło, zaczęło współpracować i lepiej funkcjonowało.
Ale w pracy z dziećmi warto zadać sobie jeszcze jedno pytanie.
🙌Czy to, co widzę, jest rzeczywistym problemem, czy tylko sygnałem, że dzieje się coś więcej?
Zachowanie dziecka jest widoczne. Przyczyna nie zawsze.
Za zmianą zachowania mogą stać różne trudności. Ból, problemy ze snem, przeciążenie, trudności komunikacyjne albo sytuacja, z którą dziecko nie potrafi sobie poradzić.
Nie możemy zakładać, że za każdym razem chodzi o to samo. Nie możemy też automatycznie uznawać, że dziecko nie chce współpracować.
Czasem trzeba przyjrzeć się temu, co wydarzyło się wcześniej. Czasem sprawdzić stan zdrowia. A czasem zastanowić się, czy wymagania, które stawiamy dziecku, są dostosowane do jego aktualnych możliwości.
To właśnie dlatego w pracy klinicznej nie wystarczy opisać zachowania.
Trzeba jeszcze spróbować zrozumieć jego znaczenie.
Nie oznacza to, że każde trudne zachowanie ma ukrytą przyczynę medyczną. Oznacza natomiast, że zanim zaczniemy je zmieniać, powinniśmy uważnie przyjrzeć się sytuacji dziecka.
Bo możemy nauczyć dziecko lepiej radzić sobie w określonej sytuacji, a jednocześnie przeoczyć problem, który tę sytuację wywołuje.
Nie pytajmy wyłącznie: jak zatrzymać to zachowanie?
Zapytajmy również: co to zachowanie mówi nam o dziecku?♥️
To jedna z najważniejszych różnic między samym reagowaniem na objawy a myśleniem klinicznym.
♥️
#MyślenieKliniczne #Autyzm #RozwójDziecka #ZachowanieDziecka #DiagnozaAutyzmu
1 week ago | [YT] | 5
View 0 replies
Dr Anna Kostiukow- AUTYZM
‼️Diagnoza to nie plan pomocy. To dopiero początek.
Kiedy rodzic otrzymuje diagnozę dziecka, często pojawia się pytanie:
Co teraz?
Do kogo pójść? Jaką terapię wybrać? Ile godzin zajęć będzie potrzebowało moje dziecko? Od czego zacząć?
Wiele rodzin próbuje jak najszybciej znaleźć odpowiedzi na wszystkie te pytania.
I trudno się temu dziwić. Kiedy martwimy się o przyszłość dziecka, chcemy działać. Chcemy mieć poczucie, że robimy wszystko, co możliwe.
Ale właśnie w tym momencie warto się zatrzymać.❤️
🙏Diagnoza mówi nam coś ważnego o dziecku, ale nie daje jeszcze gotowego planu pomocy.‼️
Dwoje dzieci z tą samą diagnozą może mieć zupełnie inne potrzeby.
Jedno będzie potrzebowało przede wszystkim wsparcia w komunikacji. U drugiego najpilniejszym problemem okażą się trudności ze snem, jedzeniem albo narastające problemy z regulacją emocji.
Nie możemy zakładać, że skoro dzieci mają tę samą diagnozę, powinny otrzymać dokładnie taki sam rodzaj wsparcia.
Dlatego w mojej pracy tak duże znaczenie ma myślenie kliniczne.
Nie zaczynamy od pytania: jaką terapię wdrożyć?
Zaczynamy od pytań:
Co jest dziś największą trudnością tego dziecka?
Co może za nią stać?
Jakie są jego mocne strony?
Czego potrzebuje ono samo, a czego potrzebuje jego rodzina i otoczenie?
Dopiero wtedy możemy świadomie planować kolejne działania.
Nie chodzi o to, żeby robić jak najwięcej.
Chodzi o to, żeby robić to, co w danym momencie jest naprawdę potrzebne.
Bo dobra pomoc nie zaczyna się od liczby godzin terapii. Zaczyna się od zrozumienia dziecka.‼️
I właśnie tę różnicę chciałabym, żebyśmy coraz częściej dostrzegali w pracy z dziećmi.
#Autyzm #MyślenieKliniczne #DiagnozaAutyzmu #TerapiaDziecka #RozwójDziecka
1 week ago | [YT] | 2
View 0 replies
Load more